Henryk | 24/7
63
single,single-post,postid-63,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled, vertical_menu_transparency vertical_menu_transparency_on,qode-title-hidden,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.5,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive
07

24/7

Michał Soja

23.04.2016 – 05.05.2016

1 dzień, 24 godziny, 1 440 minuty, 86 400 sekundy, dziesiątki tysięcy pojawiających się myśli, miliony skurczów aktywizujących ruch, miliony bodźców dochodzących do tkanek ciała i stymulujących układ nerwowy. 24 godziny trwania wypełnione podświadomym podtrzymywaniem procesów życiowych i zracjonalizowanym wchodzeniem w relacje społeczne, nad którymi głośno wybrzmiewa rynkowy imperatyw działania. Świat nie zasypia, ty też musisz wejść w ciągły tryb czuwania. Twórz i produkuj. Działaj! Zmęczenie jest twoim przeciwnikiem, sen wrogiem. Miej oczy zawsze do połowy otwarte, mięśnie profilaktycznie napięte a słuch skoncentrowany tak by uchwycić każdy nawet najmniejszy sygnał do działania. Nie możesz tego przegapić! Czekają na ciebie promocje, spełnienia. Taka okazja może ci przejść koło nosa. Więc zbieraj te kupony, punkty pay back, gazetki z Lidla. Zrealizują twoje potrzeby i zrobią miejsce żebyś mógł/mogła wyprodukować nowe. Otwarte 24 godziny na dobę, z dowozem do domu. Przy zamówieniu realizowanym do 10 kilometrów nie doliczamy kosztów transportu. Dzwonek do drzwi „dzień dobry, zbliżamy czy na pin?” Kody dostępu, układu cyfry, sekwencje znaków, transakcja zawiązana z udziałem fikcyjnego pieniądza.

Wystandaryzowane ruchy doprowadzą cię do celu. Siądź, wstań, idź, kliknij, przeciągnij obraz na wyznaczone pole. Prosto i rytmicznie. Powtarzaj te sekwencje z uporem. W prawo, lewo, dół, góra, prosto. Najedź kursorem na tabele, prawym przyciskiem kliknij by wyświetlić opcje menu. Tylko się nie cofaj, nie ma czasu na potknięcia, każde zachwianie wyrzuci cię z obiegu. Parametry twojego potencjalnego zachowania zostały już dokładnie policzone. „Uwaga śliska podłoga”. System nie znosi niekompetencji. Machina się nie zatrzyma. Lepiej zdążyć na ten wcześniejszy tramwaj. Raz dwa trzy, raz dwa trzy, raz dwa trzy. Włącz się w ten późnokapitalistyczny dance macabre. „Tańcz! Bo tak to nic nie ma”.

Wiedz, że w cyborgicznej maszynie w której działasz to ty jesteś najsłabszym elementem. Najbardziej naturalne narzędzie twojego ciała zużywa się proporcjonalnie do minut upływającego czasu pracy. Z każdą sekundą słabnie organiczny silnik twoich działań. „Dzień dobry czy u państwa można zrealizować kartę multisport?”. Na tajskim masażu ktoś chodzi wzdłuż twojego kręgosłupa. Coś dziwnie chrupie, przeskakują chrząstki. Potrzeba suplementu diety. Wyraźny spadek żelaza równa się anemia. Zbyt duży wzrost – depresja. Wdech i wydech.„Pomyśl o tym, że zapuszczasz korzenie, które przechodzą głęboko kolejne warstwy ziemi. Teraz nic cię nie przewróci. Twój kręgosłup jest osią wszechświata, która utrzymuje cię w pionie.” Jeszcze raz zrób głęboki wdech i wydech. A teraz otwórz oczy…. i z nowymi siłami biegnij produkować.

Tekst: Sabina Drąg

Kurator: Aleksander Celusta