Henryk | Tak długo jak nigdy
73
single,single-post,postid-73,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled, vertical_menu_transparency vertical_menu_transparency_on,qode-title-hidden,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-9.5,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive
05

Tak długo jak nigdy

Filip Rybkowski

18.03.2016 – 05.04.2016

As long as there’s sun / As long as there’s rain / As long as there’s fire / As long as there’s me / As long as there’s you

Where are we now?, David Bowie (2013)

Francuski historyk okresu romantyzmu Jules Michelet, przedstawił w swej Wielkiej Historii Rewolucję Francuską jako romansowy dramat transcendencji. Współczesny mu Tocqueville ujął ją w kategoriach ironicznej tragedii. Żaden z nich nie dysponował szerszą wiedzą o faktach odnotowanych w źródłach. Każdy z nich inaczej wyobrażał sobie daną serię wydarzeń jakim była Rewolucja. Obie perspektywy, pomimo swojej wyraźnej odmienności zyskały zwolenników i stały się równie wiarygodne. Zarówno historycy, jak i odbiorcy ich dzieł podzielali pewne wstępne wyobrażenia co do możliwych typów fabularyzacji zdarzeń rewolucyjnych – wyobrażenia nie tyle natury historycznej, co ideologicznej, estetycznej i mitycznej – tłumaczy Hayden White w eseju: Tekst historiograficzny jako artefakt literacki.

Pierre Nora w jednym ze swoich esejów formułuje program analizy różnorodnych miejsc pamięci (fr. lieux de memoire). Miejsca pamięci rozumiane są tu jako depozytariusze przeszłości. Przysługują im te same właściwości: są one własnością określonych grup społecznych i skrywają w sobie takie lub inne, ważne z punktu widzenia zbiorowości wartości (idee, normy, wzory zachowań). Etienne Francois i Hagena Schulze piszą: Chodzi zatem o miejsce jako metaforę, jako topos w dosłownym tego słowa znaczeniu. Miejsce nie jest przy tym postrzegane jako skończona całość; wręcz przeciwnie: stanowi ono element realnej, społecznej, politycznej, kulturowej lub wyobrażonej przestrzeni.

Tak długo jak nigdy to drugi indywidualny pokaz prac Filipa Rybkowskiego. Wystawa zbudowana jest jako sekwencja obiektów swoją forma przywodzących na myśl pewne historyczne artefakty, miejsca pamięci. Architektura prac pozostaje otwarta. Odbiorca staje się twórcą i tworzywem, negocjatorem znaczeń. Gest niezapisania staje się prowokacją. Obiekty – toposem. Pytanie o znaczenie – otwarte.

Kurator: Aleksander Celusta